Czy utknąłeś w więzieniu własnych słabości?

„Jeśli uważasz, że coś potrafisz lub że czegoś nie potrafisz, na pewno masz rację.” –
Henry Ford

Wiele inteligentnych osób niepotrzebnie miota się w życiu. Dlaczego? Niektórzy z nas są więźniami własnych przekonań. Niestety uniemożliwiają one osiągnięcie  satysfakcjonującego życia i poczucia spełnienia. Powodują, że widzimy samych siebie w złym świetle; sprawiają, że żyjemy w ciągłym strachu, wymyślając nieprawdopodobne scenariusze lub wybieramy przygnębiające perspektywy; nie pozwalają nam zapomnieć
o bolesnej przeszłości.

Niektórzy wierzą, że są bezsilni wobec sił, rządzących ich życiem i nie są w stanie nic zmienić. Nawet nie próbują, aż do momentu, kiedy „coś” wpłynie na nich. Niektórzy są tak bardzo przywiązani do pewnych idei, że są ślepi na ból i cierpienie, jakich doznają.

Dysfunkcyjny sposób myślenia dotyczy poczucia własnej skuteczności. Wiedząc, że posiadamy umiejętności i możliwości, aby osiągnąć cel, ulepszamy nasze umiejętności i nie porównujemy się do innych. Osoby z niskim poczuciem własnej skuteczności, nie potrafią odpowiednio ocenić trudności zadań, które mają wykonać. Wolą nie ryzykować i nie podejmują się ich wykonania. Osoby z wysokim poczuciem własnej skuteczności, bardziej starają się, aby osiągnąć cel i są w stanie poświęcić więcej czasu i wysiłku na ich realizację.

Poczucie własnej skuteczności w dużej mierze zależy od naszego dzieciństwa: sytuacji w domu, relacji z grupą rówieśniczą w przedszkolu i szkole oraz przekraczania progu dorosłości. To są sfery, dzięki którym uczyliśmy się, jak pokonywać wyzwania. Jeśli dzieci są zachęcane przez dorosłych do wykonywania nowych rzeczy, takich jak jazda na rowerze, zawiązywanie sznurówek, chodzenie do szkoły bez opiekuna, zyskują poczucie własnej skuteczności i kontroli nad własnym życiem. Inne dzieci są uczone życia pełnego lęków
i strachu. Wszystko jest robione za nich. Otrzymują w ten sposób informacje, że nie poradziłyby sobie z wyzwaniem. Ich poczucie własnej skuteczności spada i żyją z takim podejściem przez resztę życia.

Czasami ludzie błędnie wierzą, że nastrój lub stan emocjonalny sprawiają, że ich działania będą mniej lub bardziej efektywne. Ktoś, kto ma zaburzenia lękowe lub stany depresyjne wierzy, że jest to równoznaczne z niemożnością pokonania przeszkód. Nastrój i emocje nie wpływają na nasze możliwości – często są naturalnymi emocjonalnymi odpowiedziami na wyzwania, jakich dostarcza nam życie. Kiedy ktoś o wysokim poczuciu własnej skuteczności doświadczy takich emocji, stwierdzi, że to normalne. Trzeba to przetrwać. Może nawet  upatrywać się w nich motywacji do większych starań.

Ci, którzy ograniczają się, ponieważ mają depresję – traktują ją jak wyrok śmierci. Są pełni rezygnacji, poddają się i pozostają w punkcie wyjścia. Zamykają się dobrowolnie w więzieniu własnych słabości.

Jednym z kluczowych przekonań osób, cierpiących z powodu depresji jest niewiara we własne możliwości. Czują się bezsilni. Widzą ponurą przyszłość. Tkwią w beznadziei. Prawdą jest, że są oni w stanie, tak jak każdy inny wpływać na otoczenie i własne życie.

Osoby z zaburzeniami lękowymi widzą zawsze najgorszy scenariusz. Są nieświadomi tego, co jest obecnie dobre i bezpieczne. Nie rozważają szczęśliwego zakończenia. Punktem odniesienia są porażki z przeszłości. Posiadają niewłaściwy system przekonań, w którym nie ma miejsca na nadzieję i lepszą przyszłość. Nie jest on oparty o fakty, lecz błędne, negatywne wyobrażenia.

Rozum podpowiada, jaka jest prawda. Sugeruje, ze zmiany są konieczne. Jednak osobie z zaburzeniami lękowymi wydaje się, że wybór tej drogi przyniesie cierpienie. Dlaczego? Czasami, pozbycie się wzorców oznacza wzięcie odpowiedzialności za własne życie. Ubolewanie nad sobą jest odmową ponoszenia odpowiedzialności za siebie. Winę zrzucają na okrutny świat, bezdusznych sąsiadów, nieczułych partnerów, niesprawiedliwych członków rodziny lub źle płatną pracę. Każdy z nas może uczynić życie lepszym lub gorszym. To my ponosimy za nie odpowiedzialność.

Akceptacja samego siebie jest niezbędna, aby osiągnąć szczęście. Nie wolno godzić się na życie pełne cierpienia. Jeśli czujesz się nieszczęśliwy przez dłuższy czas, oznacza to, że masz problemy emocjonalne.

Rozwiązanie? Skoncentruj się na tym, co możesz zrobić, aby rozwiązać problemy. Rozwiązanie problemu oznacza jego nazwanie w jasny i konkretny sposób, potem należy zgromadzać informacje i pomyśleć nad rozwiązaniami. Warto zastanowić się nad wadami i zaletami każdego z pomysłów, wybrać rozwiązanie, ułożyć plan i wdrożyć go w życie. Pamiętaj, aby realizacja odbywała się małymi krokami.

Rzuć wyzwanie własnym przekonaniom.

Czy są one nadal aktualne?

W jaki sposób powinny się zmienić, aby sprzyjały twojemu zdrowiu, rozwojowi osobistemu oraz lepszemu samopoczuciu?

Pozwól, aby ból i desperacja stały się motywacją do konstruktywnej zmiany. Daj sobie pozwolenie na zmianę sposobu myślenia. Zrezygnuj z dotychczasowego systemu przekonań.

Skoncentruj się na tym, co możesz zrobić.

Pomyśl, co tracisz w tej chwili i co możesz zyskać, zmieniając sposób myślenia o sobie?

Zrób listę swoich dawnych sukcesów. Jakich umiejętności i możliwości wymagały?

Wyznacz małe, ale znaczące i osiągalne cele. Pamiętaj, że zwiększanie poziomu własnej sprawczości trwa długo. Zmiany powinny być związane z różnymi dziedzinami życia. Z każdym sukcesem, twoje poczucie pewności siebie będzie wzrastać, a wraz z nim motywacja do dalszych zmian.
Zamieść swój komentarz i zapisz się na darmową konsultację. Klikając w Konsultacja w prawym dolnym rogu możesz od razu wybrać dzień i godzinę. Zapraszam.

baner_coachingskype - Kopia

Zostaw komentarz